poniedziałek, 31 lipca 2017

Przebyte kilometry w Trójmieście

Przebyte kilometry w Trójmieście
Witajcie :D W końcu jest ciepło,piękna pogoda,można się opalić (Nareście). Niestety jeszcze tydzień temu pogoda nie chciała nas aż tak rozpieszczać,ale ja i tak nie chciałam siedzieć i marnować czasu w domu,więc spakowałam walizkę,kupiłam bilet i pojechałam po sześcio godzinnej podróży w końcu zobaczyłam śliczną stację w Gdyni.Jako miejsce swoich wakacji wybrałam Trójmiasto.Spędziłam tam około 4 dni i spędziłam je bardzo "aktywnie"(tłumaczenie dużo chodziłam).Na marginesie moim zdaniem komunikacja miejska (nie wiem jak w Sopocie,Gdańsku  ale..) w Gdyni nie jest beznadziejna,ale dzięki temu pobiłam swój rekord w km.Piękna plaża,kolorowe stragany i cudowna architektura.W Gdańsku budynki zaskoczyły mnie bardzo i mam pewność,że mogłam bym tam spokojnie zamieszkać,niestety nie pozwiedzałam kościołów,muzeów itp..ale same przejście po tym cudownym mieście zaprojektowało uśmiech na mej buzi.Kilka słów o Sopocie,zdaniem ludzi,których pytałam w okolicy jest nazywane "miastem imprez",zgodzę się tym ale głównie dla studentów.Jednak nie pojechałam tam "imprezować" ale przejść się wieczorem po molo,posłuchać szumu fal i obejrzeć film pod chmurką.Przejście po pięknym,długim parku i zjedzenie Tajskich lodów to świetna forma spędzenia czasu.W Gdyni spędziłam tak naprawdę najwięcej czasu,a w sumie najmniej mnie zachwyciła,plaża i otoczenie fakt,faktem bardzo zadbane,atmosfera także cudowna,ale ja osobiście nie znalazłam tam siebie.Mimo nieciekawej pogody poczułam słony chłód  Bałtyku jak przeszłam po złotej plaży,cieszyłam się jak małe dziecko( mój chłopak śmiał się ze mnie jeszcze bardziej).Ciężko mi tak naprawdę powiedzieć co mi się najbardziej podobało..może mole,możliwe że długie spacery po plaży lub przejazd gokartem i prawie zderzeniem się z murem.długie uliczki w Gdańsku.Mam nadzieję,że wykorzystałam ten czas w 100%.Wyobraźni mi nie brakowało i starałam się bawić jak najlepiej(gdzie wiadomo dziewczyny mają swoje humorki).Przykro mi z tego powodu,że nie udało mi się nagrać żadnego filmiku,ale za to mam kilka zdjęć.Tony zjedzonych niezdrowego jedzenia i odpoczynek wśród mew,to najlepszy czas.Jeszcze sierpień,więc  jeżeli nie wykorzytaliście jeszcze swojego czasu na jakieś przygodzie trzymam kciuki.BUŹKA

Zapraszam na :
Snapchat: patryszjaaa5
Instagram: M4linnaa
Obserwuj mojego bloga i komentuj posty <3
                                                                  Dziękuję za poświęcony czas :D










niedziela, 9 lipca 2017

Następna stacja

Następna stacja
Ostatnio dużą część swojego życia poświęcam na podróże pociągami. Ten sposób przemieszczania się jest przeze mnie wykorzystywany od bardzo dawna, ale od kilku miesięcy stało się to moją rutyną. Na samym początku było mi ciężko się przyzwyczaić, przeważnie jeździłam wcześnie rano (a z tego względu, że nie potrafię szybko zasnąć to byłam niewyspana) to .rozmowy ludzi, wszelkie hałasy jadącego pociągu doprowadzały mnie do szału. Nie widziałam w tym żadnych pozytywów i byłam tylko wykończona. W pewnym momencie stwierdziłam, że skoro i tak poświecę jeszcze sporo czasu na takie podróże spróbuję umilić sobie czas.Z tego względu,że zaczęłam jeździć w roku szkolnym uczyłam się (gdzie było widać wyniki), bo 5h drogi spokojnie starczy. Czytanie książek (w ciągu 5 miesięcy przeczytałam tyle książek ile nie przez całe poprzednie lata). Wyciszałam się w taki sposób, że zakładałam słuchawki i byłam w innym świecie. Z tego względu, że interesuje się modą, a ludzie pociągu są z różnych stron Polski (Jak czasami świata), obserwuję jakie style ubioru mają. Nie oceniam, ale inspiruje się niektórymi w bardzo dużym stopniu. Po przejechaniu Polski od góry do dołu przyzwyczaiłam się już do obcych ludzi, siedzących obok mnie, płaczących dzieci (gdzie najciężej mi było do tego przywyknąć). Ustalam sobie plan podróży i ruszam hehe. Bardzo z podróży lubię kolekcjonować bilety, uwielbiam mieć taką małą pamiątkę, że tam pojechałam, byłam,coś zobaczyłam. Cieszę się, że mogę podretuszować zaranie tylko po Polsce, ponieważ nie jestem osobą, która lubi siedzieć w jednym miejscu i to planowanie, kupnie biletów, pakowanie się nie raz dało mi dużo stresu, ale jeszcze więcej radości. Jedyny minus, jaki widzę w podróżowaniu pociągiem to  czasami przesiadki, bo niestety, ale jak już usiądę wygodnie to nie widzi mi się ruszać,szukać perony,brać te wszystkie walizki i znowu szukać tego miejsca, ale tak to wszystko jest pozytywne i wam życzę miłych i wspaniałych podróży w te cudowne wakacje :).



Copyright © 2016 alcohales , Blogger